sobota, 3 października 2015

Prezenty... prezenciki...

Tydzień temu mieliśmy parapetówę.
Impreza była udana, gości było dużo, ale nasze nowe mieszkanie bez problemu wszystkich pomieściło :)
Impreza mimo, że głośna odbyła się bez wizyty policji, za co bardzo dziękujemy naszym sąsiadom.
Staraliśmy się być mili i na kilka dni przed imprezą na tablicy informacyjnej wywiesiliśmy karteczkę z informację, że będzie ciut głośniej dzięki czemu wszyscy o imprezie wiedzieli i mogli do niej się przygotować :)

Parapetówkę robiliśmy głównie dla znajomych.
Nasi przyjaciele znają nas na tyle, że nie widząc naszego mieszkania wcześniej, doskonale trafili z prezentami, dobrze znają nasz gust i styl dzięki czemu wszystkie prezenty są w 100 % trafione :)

Od rodziców dostaliśmy dwa garnki, suszarkę na pranie i storczyka
Suszarka na pranie ma w jednej części kółka , dzięki czemu łatwiej jest ją przemieszczać,
a jedno ze skrzydeł jest ściągane i można je zawiesić na grzejniku.








Od Brata dostałam storczyka i wrzos, ale nie zdążyłam zrobić zdjęć :(



Prezenty od znajomych
amerylisa , który pięknie rozkwitł (muszę poczytać o jego hodowli)





Ciekawy stojak na wino


To, że stojak jest ciekawy, to nie wątpie, to że jest stabilny w łatwy w obsłudze, też nie budzi wątpliwości, mało tego nawet bardzo łatwo utrzymać go w czystości, ale szerokiego spektrum zastosowania nie znalazłam..

Bardzo trafionym prezentem była wycieraczka, kilka razy pochodziłam do kupna jakiejś, ale nigdy nic  z tego nie wychodziło.


Równie nie zbędny w każdym domu jak wycieraczka - stojak na papier toaletowy :)

 Lampka nocna / stołowa pasuje do każdego pomieszczenia, aktualnie stoi w trzecim-wolnym pokoju, jeszcze nie do końca ogarnęłam wystrój więc nie ma swojego ostatecznego miejsca :)



 Bardzo praktyczny , przydatny i nigdy ich za wiele.. czyli ręczniczki do rąk.
Są w kolorze pasującym zarówno do łazienki jak i do kuchni.



Chyba najbardziej trafionym i najbardziej cieszącym prezentem są talerze z serii Lubiana Victoria.
Od dłuższego czasu z mężem mieliśmy w planach kompletowanie tej zastawy, ale zawsze też były "ważniejsze" wydatki.
My dostaliśmy 6 szt płaskich dużych i małych talerzy, więc już baza jest i będziemy zbierać inne elementy :)



I kubeczki :) bardzo fajne na kakao w jesienne zimne wieczory i przepyszne caffe latte mojego Męża :)



Uf.. prezentów było dużo, wszystkie trafione  i bardzo cieszące.
Do tego był też alkohol.
Dziękujemy wszystkim za przybycie i za tak dobry wywiad o nas :)

2 komentarze: