sobota, 19 sierpnia 2017

Podróże małe i duże ...

15 sierpnia wykorzystaliśmy dzień wolny (w sumie pół dnia wolnego, bo pół dnia pracowałam)
oraz piękną pogodę  i wybraliśmy się na Kaszuby.

Krajobraz miejscami przerażał, dosłownie kilka dni temu przeszła przez nasz rejon straszna burza. Narobiła wiele szkód. Ciężko jedzie się patrząc na drzewa połamane jak zapałki.
To są zdjęcia z "mojego lasu", w centrum miasta.






Wracając do naszej wycieczki. Wybraliśmy się do Kaszubskiego Parku Krajobrazowego.
Park ten znajduje się na granicy trzech powiatów (wejherowski , kościerski, kartuski) oraz ośmiu gmin .
My wybraliśmy się w miejsca wybrane przez naszego przewodnika :)
Pierwszym punktem wycieczki był Kaszubski Park Miniatur.






Z Mężem byliśmy w tym Parku kilka lat temu , tak naprawdę za dużo się nie zmieniło, jest to świetne miejsce do wycieczek z dziećmi.


Jeżeli chodzi o cennik jest kilka opcji.
- Samodzielny bilet tylko na zwiedzanie Parku Miniatur- 15 zł normalny
- Park Miniatur + Park Gigantów 25 zł normalny
- Park Miniatur+ Park Gigantów+ Kaszubski Gracik - 30 zł

My skorzystaliśmy z Parku Miniatur i Gigantów, czego żałowaliśmy. Mogliśmy dobrać opcję trzecią z Kaszubskim Gracikiem.
 Ale po kolei ...

Pierw Park Miniatur :)

Można tam zobaczyć miniatury : znanych budowli, kościołów czy zamków z Polski , Kaszub oraz z całego Świata, np Chrystus z Rio, Big Ben, Statua Wolności..







Przed wejściem witają nas miniatury latarni morskich.



Dodatkową atrakcją - zwłaszcza dla dzieci są : Dom Strachów, Bajkowa Kraina (postaci z bajek i baśni), Mini ZOO , Gabinet Śmiechu, Krzywe Zwierciadła, trampolina, plac zabaw.



Na terenie Parku jest też restauracja, miejsce na grila oraz sklepik z pamiątkami.
Do Parku przynależy duży , bezpłatny parking.


Następny punkt wycieczki to Park Gigantów.
Trzeba kawałek się do niego przejść, można skorzystać z przejazdu ciuchcią.
Po drodze mijamy figury zwierząt: krowy, osła, kaczki, kury, świnie czy psa. Dodatkowa atrakcja i urozmaicenie drogi dla dzieci.
W Parku Gigantów można zobaczyć owady i ptaki w rozmiarze XXXXXL.
Jest również prawdziwy samolot o długości około 40 m, można do niego wejść, usiąść "za stremi",





Można zagrać w gigantyczne szachy , dzieci mogą pobawić się na placu zabaw.
Park ten umieszczony jest na górce, przez co są stamtąd piękne widoki.








Z obu miejsc nie mamy za dużo zdjęć ponieważ było bardzo dużo osób zwiedzających w tym dzieci, bo to głównie dla nich atrakcja i zrobienie jakiegokolwiek zdjęcia wiązało się ze staniem w kolejce i czekaniem aż każdy przy każdym eksponacie cyknie sobie fotkę :)

W Parku Gigantów znajdowała się też tablica z obrazkami przedstawiającymi ptaki, po wciśnięciu odpowiedniego przycisku, można było wysłuchać odgłosu każdego z tych ptaków.
Nie lada atrakcja dla dzieci.


















No i teraz kilka słów dlaczego żałowaliśmy naszego wyboru.
Pani, która sprzedawała nam bilet była tak strasznie zmęczona życiem, że nie miała najmniejszej ochoty ani nas zachęcać do zwiedzania ani nawet opowiedzieć co w jakiej cenie jest. Wszystkiego trzeba było dowiadywać się z tablicy przed wejściem - równie dobrze mogli Panią wymienić na automat, była bardzo odpychająca swoją postawą, co nie tylko My zauważyliśmy !

Więc wybraliśmy bilet za 25 zł, nie wykupiliśmy wejścia na Kaszubski Gracik, a szkoda. Przez ogrodzenie widzieliśmy co nieco z tego co nas ominęło.
W Kaszubskim Graciku możemy zobaczyć pojazdy bajkowe i filmowe w skali 1:1
Park dzieli się na kilka stref : strefa z autami bajkowymi , samochody z "epoki " PRL, nietypowe pojazdy filmowe, samochody rodem z Hollywood itp.

Bilet w to miejsce można wykupić tylko w pakiecie, nie ma opcji np dokupienia kiedy jest się w Parku Gigantów i wcześniej zdecydowało się na pakiet mniejszy.  Nie ma możliwości również wykupienia biletu np tylko na Park Gigantów , lub Gigantów i Gracika.
Gdyby Pani sprzedająca bilety miała trochę werwy w sobie może by wytłumaczyła to nie tylko nam ale i innym kupującym w  tym samym czasie bilet.

Zarówno w Parku Miniatur jak i Gigantów są ławeczki , toalety, sklepy z pamiątkami (kolejny magnes do kolekcji ) oraz miejsca gdzie można coś zjeść.
W Parku Gigantów jest coś na zasadzie balkonu widokowego, fajna sprawa dla dorosłych , bop widoki naprawdę piękne.

Następny punkt wycieczki :  Diabelski Kamień



Miniatura tego kamienia znajduje się w Parku Miniatur :)


Bardzo ładne jezioro. Jest to jezioro Lubogoszcz, jak tam byliśmy było jak tafla lustra..
Bardzo przyjemne miejsce na posiedzenie.








Gdyby nie komary mogłabym po tym lesie spacerować godzinami.
Jeszcze trafiliśmy tam akurat na zachód słońca.



W tym lesie znajdują się Groty Mirachowskie . Niestety nie ma możliwości podejścia do nich, są ogrodzone i jest zakaz wejścia.



Około kilometr dalej znajduje się Bunkier Gryfa Pomorskiego - Ptasia Wola
Można do niego wejść, jest bardzo mały. 




W tym bunkrze ukrywali się miejscowi partyzanci. Bunkier został zniszczony przez hitlerowców w 1943 roku, zabili oni też załogę bunkra. Przeżył Augustyn Kowalecki, mieszkaniec Kartuz.
Po wojnie bunkier został odbudowany i udostępniony do zwiedzania. Przed bunkrem znajduje się tablica informacyjna i krzyż poświęcony zamordowanym partyzantom.







To już nasze ostatnie "małe podróże", za tydzień wyjeżdżamy w góry, a po powrocie szykują się duże zmiany w moim życiu także też nie wiem czy będę gdzieś podróżować :)

Dziś post bez zdjęć Kota.. co za wpadka.. przy następnym poście muszę to naprawić.
:)

Zakupy ...

Mogę do listy sklepów zakazanych dopisać kolejny sklep : Netto.
Albo kiedyś ten sklep nie miał tak fajnych rzeczy, albo nie zwracałam na niego uwagi. 
Ostatnio zauważam tam coraz więcej fajnych rzeczy nie tylko do domu, najczęściej jednak nie udaje mi się na te rzeczy trafić więc portfel nie cierpi. Tym razem jednak mi się udało !

Tym razem kupiłam dwie rzeczy : 
puf oraz dywanik do sypialni 

Puf kosztował 50 zł, dywanik 40 zł.

Pufy tak naprawdę kupiłam dwa, jeden dla mojej Mamy, ma ona już jeden w tym stylu , tyle że z Pepco , tam one kosztowały około 60 zł wysokość i wygląd są bardzo podobne, różnią się tylko materiałem. 






Puf dla mnie ma idealną wysokość, żeby usiąść na nim do naszej ławy.
Jak trafię jeszcze gdzieś na tego typu stołki od razu kupuję jeszcze jeden !


Dywanik kupiłam do sypialni, ponieważ flokat "skórka" z Ikea przestał wyglądać ładnie, zmechacił się z jednej strony i mnie to drażniło.


Ten dywanik jest trochę mniejszy niż te skórki z Ikea, co jest pewnym minusem. Wydaje mi się , że w mojej sypialni przez to wygląda trochę gorzej, ale mega źle nie jest.



Ma on bardziej przyjemny włos, mniej sztuczny w dotyku, odkurzałam już ten dywanik i włos po odkurzeniu się nie plącze .


Spód dywanika jest tak zrobiony, że nie ślizga się po podłodze aż tak jak ten z Ikea.



Od razu po rozpakowaniu przypadł do gustu mojemu kotu.



Tak prezentuje się w sypialni





Puf, tak jak wspominałam ma dla mnie idealną wysokość do ławy.
Dodatkowo nie wiem czy to kwestia czasu, czy materiału , ale jeszcze nie został podrapany przez kota !



Puf ma fajny neutralny kolor przez co będzie pasował do większości wnętrz.
Jedyny minus jego to materiał.
Kapnęła mi kawa, dosłownie malutka plamka, ale po lekkim zapraniu zrobiła się większa plama i zaciek. Mam odkurzacz piorący więc przy najbliższej okazji zapiorę.

 

W drodze powrotnej z netto weszłam do kolejnego mi zakazanego sklepu - Rossmanna .

Tam dużych zakupów nie zrobiłam, ale pieniędzy trochę wydałam..

Z polecenia kupiłam pasę do zębów Blend a med orz tej samej firmy Accelerator. 
Koleżanka używała i polecała więc i ja się skusiłam. Jak na razie używam od trzech dni i efektu nie ma. Ale za dużo się nie spodziewam po tak krótkim czasie. 




Zarówno pasta jak i "wybielacz" kosztowały 10 zł. Jak je kupowałam była jakaś promocja.
Tak naprawdę możemy używać swojej ulubionej pasty, nie koniecznie tej , którą kupiłam ja.
Ważne żeby po umyciu zwykłą pastą zębów, użyć "wybielacza". Myje się nim zęby tak jak zwykłą pastą.

 


Kupiłam też dwie maseczki z Aktywnym Węglem
Jedną "jednorazówkę " z bielenda. 

Miałam wrażenie , że już kiedyś opisywałam maskę Bielendy, ale posta tego znaleźć nie mogę. Może się mylę. Na pewno miałam już wszystkie z tych masek z Aktywnym Węglem tej firmy.
W Rossmannie można je dostać za około 3 zł. Mi taka maska wystarcza na dwa użycia. 
Dla mnie jest to maska oczyszczająca, ale nie wysuszająca. Nie ściąga się ona jak maska peel off chyba że ja nie umiem jej nałożyć . Jest ok i lubię ją zrobić sobie czasem. Czuję po niej fajne oczyszczenie i odświeżenie twarzy.

Drugą maseczką jaką sobie kupiłam, również z aktywnym węglem jest maska także z Rossmanna kosztowała ok 17 zł. Jest to Czarna Maska peel- off z firmy SELFie Project.
Ta maska jest peel off - zdecydowanie. Użyłam jej do tej pory trzy razy. 
Używam jej tylko na brodę i nos , bo tam mam wysyp wągrów. 
Maska jest gęsta, łatwo się nakłada , bez problemu wyciska się ją z tubki. Szybko zasycha na twarzy lekko ściąga, nie jest to nie przyjemne uczucie,a po 10-15 minutach (tyle ja ją trzymam) bardzo łatwo się ją ściąga. 
Po pierwszym razie nie widziałam jakiegoś mega efektu wow, kilka zaskórników  "wyciągnęła" , a skóra zarówno nosa jak i brody zaczęła wyglądać trochę lepiej- mniejsze świecenie. Po drugim razie efekt był ciut lepszy.
Dziś maski użyłam trzeci raz , a po tym zaraz zrobiłam lekki peeling nosa. 
Nos i broda to zdecydowanie moje pięty achillesowe, nie potrafię sobie poradzić z ilością wągrów tam będących, testowałam już różne sprawy, efekty były raczej średnie. Dziś po trzecim użyciu maski (używam jej co drugi dzień ) widzę różnice. Nie mam "odstających " czarnych kropek (nawet makijaż lepiej się nakłada), skóra na nosie i brodzie wydaje się bardziej gładka , mniej się świeci i jest mniej zaczerwieniona. Widzę kilka "dziur" po paskudach, które sobie jakiś czas na moim nosie bytowały..
Póki co jestem zadowolona. Choć cena maski .. trochę duża . Po tych 3 użyciach mam wrażenie jak bym zużyła 1/3 tubki. Od poniedziałku o ile się nie mylę będzie promocja dla klubowiczów na maski do twarzy, na pewno kupię sobie jeszcze jedną tubkę. 


Pozdrawiam !