środa, 28 grudnia 2016

Znalezione pod choinką

Mała chwalipięta prezentowa :)
Pod choinką w tym roku znalazłam




żel pod prysznic z Avon, pięknie pachnie. Zapach lekko jest odczuwalny na skórze po kąpieli.


Perfumy C-THRU, lubię te perfumy, "Black Beauty" już kiedyś miałam, polubiłam zapach, "Lime Magic"  jeszcze nie miałam w posiadaniu, pierwsze wrażenie na plus, na razie nie będę ich używać mam wygrzebane z szafki perfumy do "wykończenia ".
Black Beauty - ma dla mnie słodki zapach, lekko cytrusowy , czuć trochę wanilię , dobry na taką jesienno zimową porę jak dla mnie.

Lime Magic jest to zdecydowanie lżejszy zapach, lekko kwiatowy, raczej na lato/wiosnę.
Czuję zieloną herbatę, jakiś cytrus.


Prezent wspólny to dwie planszówki.
Monopoly znany chyba przez wszystkich nie ma co przedstawiać i opisywać.
EGO gra bardzo towarzyska. Dzięki niej możemy sprawdzić na ile znamy swoich towarzyszy gry oraz dowiedzieć się o nich co-nieco.

Następna na liście jest gra - 5 sekund












Kolejny perfum do kolekcji :)
wszyscy dobrze wiedzą, że uwielbiam perfumy i torebki :)

Ten jest z Avon, Soft Musk
Moim zdaniem jest to ciepła słodycz, lekko czuć orientalną nutę. Moja Mama czuje piżmo.
Bardzo ten zapach przypadł mi do gustu, jak dla mnie idealny na porę zimową.

"Uroczy zapach o orientalnych nutach dla kobiety, która roztacza wokół siebie aurę pełną ciepła i zmysłowości. "  







Kolejny wspólny prezent to noże ceramiczne. Prezent raczej dla Męża , bo to on ostatnio rządzi w kuchni. Jeszcze nie mieliśmy okazji ich wypróbować.














Na koniec mój najlepszy prezent. Od Męża :)
Philips Lumea!!! urządzenie do domowej depilacji światłem. Najlepszy prezent jaki kiedykolwiek dostałam.
Już pierwsze testy były, ale stworzę do tego osobny post.
Póki co jestem bardzo zadowolona.









Dostałam jeszcze kilka zestawów kosmetyków, słodycze, pieniądze oraz komplet pościeli , którą pokażę kiedyś przy okazji, ponieważ aktualnie kręci się w pralce.

sobota, 24 grudnia 2016

Przygotowania

Mieszkanie sprzatniete , prezenty spakowane leżą pod choinką , jedzenie przygotowane ...
Wszystko gotowe  więc teraz chwilą dla mnie i małe spa domowe , w koncu wieczorem trzeba wyglądać jak człowiek ;)

środa, 21 grudnia 2016

Pakujemy

Dziś wzięłam się za parkowanie prezentów .
Muszę przyznać że jestem totalnym beztalenciem w tej kwestii.
Cieszę się że mam juz za sobą robienie prezentów, w tym roku wyjątkowo mi brakowało pomysłów :(
Pakowanie prezentów w towarzystwie kota jest podwójnie trudne ...
:) :)

niedziela, 18 grudnia 2016

Spacer

Ostatnio po pracy pojechaliśmy z Mężem na spacer do Wejherowa.
Jest to na prawdę pięknie na święta ustrojone miasto.
Nie ma za wiele zdjęć, większość robił Mąż, a ja niestety ich nie zgrałam, ale to co ja mam może lekko zobrazować jak pięknie tam jest.
Brakuje tylko śniegu :(








Świątecznie

Dziś zakończyłam porządki przedświąteczne.
W tym roku znacznie pomógł mi w nich Mąż :)

Resztę ozdób świątecznych  dziś porozstawiałam, a teraz siedzę z kubkiem kawy w ręku , piszę post i oglądam :Śnięty Mikołaj".
Ewidentnie dopadł mnie klimat świąt, nawet zapach w odświeżaczu zmieniłam na świąteczny- mieszkanie teraz pachnie pomarańczami i cynamonem...


Tak się prezentuje okno w kuchni.
Kolorowe gwiazdki są na baterie i kupiłam je za 10 zł :)





Choinka wygląda dokładnie tak samo jak  w zeszłym roku, nic nie dokupowaliśmy w tym roku.
W przyszłym roku planujemy kupić nową choinkę, ta się sypie, pomimo, że jest sztuczna ( i wcale nie jest to wina kota :P )



Na kominku stanął renifer ( w zeszłym roku kupiłam go z takim przeznaczeniem, pomimo, że nie miałam jeszcze kominka :) )
Skarpety mają już około 3 - 4 lat i z ich zakupem było tak jak z reniferem.


Zdjęcia kiepskiej jakości, światło dziś nie dopisywało :(

Na zasłonie zawisła nowa ozdoba - skrzaty na sznurku. kupiłam je ostatnio w JYSK, miałam na nie inny plan, ale jakoś wymyśliłam na nie inne zasgtosowanie..



Pod choinką znalazł się nowy Święty Mikołaj, a raczej Dziadek Mróz. Również z JYSK, kosztował 35 zł. 


Na stole zeszłoroczne dzieło mojego Męża, oraz nowy Mikołaj z JYSK - 8 zł









niedziela, 11 grudnia 2016

Niedzielnie

U nas od rana paskudna pogoda. Ciemno i pada .. ani na chwilę nie wystawiła nosa za drzwi .
Dziś wyjątkowo Mąż miał wolne. Trochę czasu poświęciliśmy na ozdobianianie mieszkankania, troszkę poleniuchowalismy , a na koniec dnia troszkę zabawy z ozdobami ;)
Kupiliśmy sobie zestaw do robienia Mikołajów .
Zabawa fajna efekt też ;)

sobota, 3 grudnia 2016

Kurczak z warzywami

Kurczak z warzywami to opcja na obiadokolacje.
Ja używam do tego
1 pierś z kurczaka
Ok 1/3 paczki warzyw " na patelnię " z Biedronki
Tymianek
Bazylia
Czosnek granulowany
Papryka ostra
Pieprz cytrynowy
Oliwa z oliwek

1. Kurczaka kroje w kostkę , obsypuje przyprawami i dokładnie mieszam.
Na rozgrzanej oliwie podsmażam przyprawionego kurczaka.
Gdy mięso nie będzie już surowe odrzucam warzywa.
Chwilę podsmazam pod przykryciem .
Pod koniec smażenia doprawiam solą pieprzem .
Całość można podawać z ryżem .
U mnie zależne jest to od tego na ile jesteśmy głodni :)

Niestety nie mam zdjęcia gotowego dania:(

czwartek, 1 grudnia 2016

Książka - grudzień

Lubię czytać książki, niestety ostatnio coraz mniej czasu mam na to.
Głównie lubię kryminały ,ale lubię czasem sięgnąć po coś innego.
Aktualnie czytam " Chcę żyć " książka napisana przez Ize Bartosz i Michała Piróg.
Fajnie szybko się czyta jest to forma pamiętnika , a raczej wspomnień Michała . Polecam.

niedziela, 27 listopada 2016

Foto MIX

Bardzo lubię tego typu posty na obserwowanych przeze mnie blogach , więc postanowiłam też takie czasem robić.
Już powoli wszędzie jest świątecznie, klimat świąt udzielił się i mi ! :)


Zaczęłam powoli robić porządki świąteczne w domu.
Na pierwszy rzut poszły porządki w dokumentach,  nienawidzę tego !!!
Przy okazji uporządkowałam też barek.




Ogrnęłam też garderobę. Robienie porządków w garderobie co sezon bardzo się przydaje. 
Znów uświadomiłam sobie, że "nie mam co na siebie włożyć " :P


Lakiery też zostały posegregowane i poukładane. Zrobiło się trochę luźniej w koszyku więc można iść na małe łupy :)
 


Znalazłam też oczywiście czas na wieczór z książką i winem :)



W KiK upolowałam latarenkę. Kosztowała 19,99 zł była pięknie zapakowana, jest śliczna. W rozmiarze średnim. 
Dwa dni wcześniej jak byłam na zakupach były też w wersji kolorystycznej bielonego drewna.
Niestety mi się nie udało na nie załapać.


W poniedziałek na świat przyszła Asia. Bratanica mojego Męża.
Wczoraj szliśmy ją powitać na świecie. Niestety wcześniej nie było to możliwe- w szpitalu był zakaz odwiedzin.




A na koniec moja Paskuda :)