Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podsumowanie roku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podsumowanie roku. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 lutego 2019

Podsumowanie miesiąca - styczeń

Długo zastanawiałam się czy robić podsumowanie zeszłego roku. Z jednej strony bardzo chciałam, z drugiej po dłuższym przemyśleniu doszłam do wniosku, że chyba zeszły rok mimo narodzin synka nie był najlepszym .
Był to rok pełen mieszanych emocji . Z jednej strony radość " jestem w ciąży , udało się dotrwać do 12 tygodnia " , z drugiej ciągły lęk , czy wszystko będzie dobrze . Jak nie raz wspominałam lubię marzec , niestety w zeszłym roku mało brakowało, a w moje urodziny urodziłby się mój syn. Na szczęście się udało, ale od tamtej pory było sporo nerwów. Dużo leżenia , wizyt kontrolnych , badań , pobytów w szpitalu. Szybkie kompletowanie wyprawki. W kwietniu w 34 tygodniu urodził się Damian.
Z jednej strony duża radość, że jest już z nami , że urodził się w dobrym stanie, że oddycha samodzielnie.
 Z drugiej strony duży lęk, czy wszystko będzie dobrze , czy da sobie radę , czy my sobie poradzimy.
Naciski w szpitalu na karmienie , problemu z karmieniem , kiepski personel.  Zakończyło się to baby blues. Teraz nie boje się do tego przyznać . Powrót do domu był szczęśliwym momentem , ale za chwilę znów zaczęło się coś dziać , wszyscy mówili że to normalne że przesadzam , a potem okazało się że nietolerancja laktozy, że zakażenie bakteryjne... No i tak do listopada wizyty u specjalistów , co chwilę coś nowego kilka pobytów w szpitalu. W czerwcu zdrowiu podupadł nagle Teść , w lipcu okazało się że to rak. Kolejne nerwy , stres ...
W międzyczasie były również chwile radości , ale co było lepiej to znów było gorzej.
 Teraz jest nowy rok. Nowe nastawienie. W styczniu mieliśmy wizytę u nefrologa , okazało się że jest okej , że teraz tylko wizyty kontrolne trzeba monitorować , trzeba badać i sprawdzać , ale teraz to już profilaktyka. I kontrola w lipcu .Pierwszy sukces.
Druga ważna dla nas wizyta to wizyta u neurologa, tu również dobre wieści. To co najważniejsze i najbardziej niepokojące zostało wykluczone. Teraz tylko rehabilitacja. I kolejna wizyta kontrolna w kwietniu.
Mimo iż mamy za sobą już w tym roku kurację antybiotykiem bo jakieś dziadostwo się przypałętało, to czujemy że jest okej. I będzie lepiej. 
W lutym albo marcu czeka nas wizyta u okulisty , ale tutaj to jest czysta profilaktyka. Kompletnie się tym nie stresuje .
Postanowienie na ten rok to więcej czytać, poświęcić więcej czasu na siebie może to być długa kąpiel , zdobienie sobie paznokci czy leżenie i patrzenie w sufit.
Ostatnio bardzo dobrze zadziałały na mnie samotne zakupy spożywcze chwilę po siódmej rano, w sklepach jeszcze mało klientów , towar poukładany , syn w domu z tatą.  " Dałam na luz ", kiedy mąż jest w domu to on głównie zajmuje się Synkiem, na prawdę potrafi zrobi to świetnie , im czas razem jest bardzo potrzebny a i ja tego czasu potrzebuje dla siebie czy do ogarnięcia czegoś na co przy dziecku nie mogę sobie pozwolić.
Mężowi znowu trochę zmienił się system pracy , zmieniły się godziny pracy . Od pewnego czasu staramy się odnowić  kontakty ze znajomymi, całkiem dobrze nam to idzie, odgrzewany znajomości sprzed 5-6 a nawet 10 lat.
Drogi rozeszły nam się z różnych względów, zmiana szkoły , nowe związki , praca itp później był czas , że chciało się odgrzać te znajomości, ale jakoś było tak głupio , brakowało odwagi. Postanowienie " raz kozie śmierć " okazało się być super posunięciem.  Fajnie jest znów się spotkać , powspominać, przekonać się że wcale się nie zmieniliśmy aż tak jak nam się wydawało i nadal świetnie się dogadujemy i miło spędzamy czas razem. Trochę inaczej niż te 10 lat temu ( piwo na ławce w parku już trochę nie wypada) ale wciąż miło. 


 Według postanowienia i poświęcenia trochę czasu na relaks dla siebie, wróciłam do malowania paznokci. 




W tym roku wyjątkowo przeżyłam finał WOŚPu, zupełnie inaczej się na to wszystko patrz, kiedy nasze dziecko korzysta ze sprzętów kupionych przez WOŚP.
Po wizycie na Finale w naszym mieście poszliśmy na gorącą czekoladę.



W tym roku również obchodziliśmy Pierwszy Dzień Babci i Dziadka.
Postawiliśmy na zakup prezentu praktycznego, czyli po kubeczku i magnesie na lodówkę.
Dziadkowie byli szczęśliwi , że odwiedził ich wnuk i spędził z nimi cały dzień.









Przeczytałam kilka książek. To postanowienie idzie mi najlepiej.




Odwiedziliśmy też rodzinę Męża . Lubię tam jeździć, czuje się jak na wakacjach. Co prawda spędziliśmy tam tylko dwa dni, ale baterie naładowałam.



Najgorzej jak na ta chwilę radzę sobie  z oszczędzaniem. Zawsze na początku roku jest wiele promocji, wyprzedaży itp , wszystko jest potrzebne więc...



W Biedronce dokupiłam resztę pędzli do makijażu z serii.
Mam już dwa pędzle z tej firmy dla mnie są bardzo fajne, a ich cena to już w ogóle rewelacja.









W KiK kupiłam jeszcze kilka pierdółek za grosze.








Łup z Pepco, album na 100 zdjęć za 5 zł. Będzie dla dziadków, gdy wywołamy kolejną turę zdjęć.



W lutym będzie nas tutaj pewnie dużo mniej. 
Zauważyłam, że nie dodały mi się posty, które pisałam na telefonie, więc czeka mnie pisanie ich na nowo :( 

Pozdrawiam 



sobota, 5 stycznia 2019

Książki przeczytane w 2018 roku

Ponieważ od pewnego czasu nie mam za bardzo kiedy opisywać książek które czytam, czasami zdarza się że czytam jedna po drugiej i już później opisanie tych książek nie jest takie łatwe, bo trochę się miesza .
Sama bardzo lubię podglądać u kogoś, co czytał , dzięki temu można odkryć jakiegoś nowego pisarza.
Zdawało mi się, że w 2018 roku przeczytałam kilka książek, ale jak zajrzałam w historię na stronie biblioteki, to się miło zdziwiłam.
Fakt też jest taki, że ja lubię czytać, ale nie lubię kupować, czy dostawać książek.
Wyjątkiem są książki coachingowe, to są książki do których się wraca i za każdym razem wyciąga się z nich coś innego, bynajmniej ja tak mam.

Troszkę jestem zawiedziona tym, że na koncie biblioteki zapisuje się tylko sto ostatnio przeczytanych książek, aktualnie wypożyczam również książeczki dla synka, ponieważ staramy się mu co wieczór przed snem troszkę czytać, a co za tym idzie w historii wypożyczania zapisuje się mniej moich książek.


Oto książki , które przeczytałam w 2018 roku.



  1. Tajemnica sosnowego dworku - Małgorzata Kursa, 
  2. MarzycielLaini Taylor  jest to książka , której nie mogłam doczytać do końca, przeczytałam pierwsze 50-60 stron i nie dałam rady więcej, jest to typowa fantastyka, a ja za takimi książkami za bardzo nie przepadam, 
  3. Teściową oddam od zaraz Małgorzata Kursa, 
  4. Najlepsze jest najbliżej - Małgorzata Kursa, 
  5. Na północ od raju - Thomas Engstrom , książka sensacyjna, dobrze się czytało ,
  6. Jeszcze więcej nieboszczyków, czyli Śledztwo z pazurem - Małgorzata Kursa,
  7. Wzięłam "pigułę"... : posłuchaj mojej historii - Giorgia Benusiglio  ,
  8. Ania - Grzegorz Kubicki, 
  9. Żona na pełen etat - Agata Przybyłek , kilka słów o książce,
  10. Dom pełen słońca - Karolina Wilczyńska, 
  11. Przytulajka - Praca zbiorowa , tutaj napisałam trochę o tej książce, 
  12. Longin : tu byłem - Marcin Prokop , kilka słów o książce
  13. Jego wysokość Longin - Marcin Prokop, 
  14. Właśnie dziś, właśnie teraz - Karolina Wilczyńska , kilka słów o książce
  15. Wędrowne ptaki - Karolina Wilczyńska, 
  16. Obudź się Kopciuszku - Natalia Sońska , tutaj troszkę więcej o książce
  17. Mniej złości, więcej miłości - Natalia Sońska , krótki opis książki
  18. Kropla zazdrości, morze miłości - Natalia Sońska , kilka słów o książce
  19. Garść pierników, szczypta miłości - Natalia Sońska , o książce
  20. Przyjaciółki - Agata Przybyłek, Natalia Sońska , o książce
  21. Zamarznięte serca - Karolina Wilczyńska , kilka słów o książce
  22. Okrutne gwiazdy nocy -  Kjell Eriksson  moja opinia o książce
  23. Noc Kupały - Katarzyna Miszczuk , 
  24. Szeptucha - Katarzyna Miszczuk ,
  25. Człowiek z gór -  Kjell Eriksson  kilka słów o książce
  26. Przeszłość czeka - Kjell Eriksson  tutaj kilka słów o książce
  27. Ręka która zadrży - Kjell Eriksson , moja opinia o książce
  28. Czarne kłamstwa czerwona krewo książce
  29. Zakochaj sie Julio - Natalia Sońska , krótki opis książki ,
  30. Światło w Cichą Noc - Krystyna Mirek , o książce , 
  31. Żerca- Katarzyna Miszczuk 
  32. Przeszłość czeka - Kjell Eriksson o książce
  33. Ja, diablica - Katarzyna Miszczuk, kilka słów o książce , to była bardzo fajna seria , aż jestem w szoku , że nie opisałam każdej części, zdecydowanie polecam i zachęcam do przeczytania.
  34. Ja, potępiona - Katarzyna Miszczuk
  35. Ja, anielica - Katarzyna Miszczuk


Małgorzata Kursa to ostatnio moja faworytka, czytam jej koleją książkę , a kilka innych czeka w kolejce. Zauważyłam ostatnio, że zmienił mi się gust. Czytam więcej "babskich " lekkich książek niż kryminałów. Pewnie jest to spowodowane tym, że w kryminałach przepadałam, świat się nie liczył trzeba było doczytać akapit, stronę, rozdział ...aż nagle okazywało się że jest 4 nad ranem książka przeczytana, a za chwilę trzeba wstawać do pracy. 
Teraz troszeczkę się pozmieniało i raczej wolę czytać coś, co mnie nie wciągnie aż tak ,w  końcu już nie jestem sama dla siebie.
Tym razem postaram się więcej książek opisywać chociaż dwoma zdaniami. 
Mam mały plan, ciekawe czy uda mi się go zrealizować, żeby w 2019 roku przeczytać minimum 40 książek. Trzymajcie za mnie kciuki. 
Pozdrawiam