Jeszcze nic nie było o salonie.
Nasz salon jest dość duży. Ma troszkę ponad 20 m2
Salon za czasów pierwszych właścicieli wyglądał na mniejszy.
W salonie zmienialiśmy wszystko: okna, podłogi, obniżaliśmy sufit, powiększyliśmy drzwi do salonu, wymieniliśmy drzwi do sypialni.
Podłoga w salonie jest taka sama jak w sypialni
Salon na razie pozostaje tak jak jest.
Na razie cały czas myślę nad kuchnią i nie mam weny na salon.
niedziela, 23 sierpnia 2015
Sypialnia
Dzięki cudownej pogodzie, która nas nie opuszcza, nie chce nic się robić , najchętniej czas spędzamy ostatnio na ogrodzie u moich rodziców leniuchując, albo zwiedzając ciekawe miejsca, ale o tym napiszę osobnego posta.
Ostatnio wpadłam w szał lampowy.
Niestety (dla mojego portfela) pomogła mi w tym szale Castorama.
Moim zdaniem Castorama ma bardzo duży wybór lamp i częste promocje.
Właśnie w Castoramie kupiłam lampę do sypialni.
Lampa kosztowała coś około 200 zł
Zależało mi żeby była w stylu glamour i dawała lekkie, nie oślepiające światło.
Moim zdaniem lampa idealnie wpasowała się w styl sypialni .
Ostatnio wpadłam w szał lampowy.
Niestety (dla mojego portfela) pomogła mi w tym szale Castorama.
Moim zdaniem Castorama ma bardzo duży wybór lamp i częste promocje.
Właśnie w Castoramie kupiłam lampę do sypialni.
Lampa kosztowała coś około 200 zł
Zależało mi żeby była w stylu glamour i dawała lekkie, nie oślepiające światło.
Moim zdaniem lampa idealnie wpasowała się w styl sypialni .
piątek, 7 sierpnia 2015
Kuchnia
Kuchnia dla mnie jest istotna. Lubię gotować.
Moja kuchnia na starym mieszkaniu jest wąską i ciemną (ma tylko małe okienko) klitką.
Na nowym mieszkaniu kuchnia jest jasna, przestronna i ma spiżarnię !
Urządzenie tego pomieszczenia jest dla mnie trudne, co chwilę nachodzą mnie wątpliwości czy to co wybrałam aby na pewno jest ładne/ funkcjonalne/ czy nie przepłacam...
Tak wyglądała kuchnia za czasów poprzednich właścicieli.
Kiedy się wyprowadzali zostawili w niej praktycznie wszystko.
Na początku nie chcieliśmy jej remontować, tylko odświeżyć, bo widzieliśmy z jakimi kosztami to się wiąże.
Więc staraliśmy się ją tylko ogarnąć i pozbyć się tego co definitywnie do niczego nam by się nie przydało (narożnik)
Ale że kobieta zmienną jest namówiłam męża na odświeżanie, co skończyło się tak na prawdę zrywaniem prawie że tynku ze ścian, a część kafli sama postanowiła odpaść, co widać koło gazówki.
Po kilku wieczorach "walki" , ściany zaczęły wyglądać znośnie.
Kiedy zwaliliśmy kafle okazało się , że pod nimi znajdują się kable elektryczne, które swoim stanem raczej nie cieszą i zdecydowaliśmy się je wymienić, co zajęło kolejny dodatkowy dzień.
Jak już Pan Mąż był zadowolony, że z elektryką się uporał, ja sobie wymyśliłam, że chciałabym stolik a nad nim lampe.Więc mam :)
Kiedy Mąż ciężko pracował nad doprowadzeniem kuchni do jako takiego stanu ja ciężko pracowałam nad wyborem wyposażenia.
Pierw długo wybierałam model mebli
Jak już model wybrałam
Kombinowałam z ustawieniem mebli rodzajem szafek, wersją kolorystyczną, rodzajem okuć i dodatkami.
A później to już bułka z masłem dobór kolorów na ścianę i oczywiście marki farby.
Zajęło mi to 2 dni, dalej nie jestem pewna swoich wyborów, ale już nic nie mogę zrobić, bo meble zostały zamowione a farby kupione.
Czekamy też na kafle na ścianę, powinny być w pon po południu.
Moja kuchnia na starym mieszkaniu jest wąską i ciemną (ma tylko małe okienko) klitką.
Na nowym mieszkaniu kuchnia jest jasna, przestronna i ma spiżarnię !
Urządzenie tego pomieszczenia jest dla mnie trudne, co chwilę nachodzą mnie wątpliwości czy to co wybrałam aby na pewno jest ładne/ funkcjonalne/ czy nie przepłacam...
Tak wyglądała kuchnia za czasów poprzednich właścicieli.
Kiedy się wyprowadzali zostawili w niej praktycznie wszystko.
Na początku nie chcieliśmy jej remontować, tylko odświeżyć, bo widzieliśmy z jakimi kosztami to się wiąże.
Więc staraliśmy się ją tylko ogarnąć i pozbyć się tego co definitywnie do niczego nam by się nie przydało (narożnik)
Ale że kobieta zmienną jest namówiłam męża na odświeżanie, co skończyło się tak na prawdę zrywaniem prawie że tynku ze ścian, a część kafli sama postanowiła odpaść, co widać koło gazówki.
Po kilku wieczorach "walki" , ściany zaczęły wyglądać znośnie.
Kiedy zwaliliśmy kafle okazało się , że pod nimi znajdują się kable elektryczne, które swoim stanem raczej nie cieszą i zdecydowaliśmy się je wymienić, co zajęło kolejny dodatkowy dzień.
Jak już Pan Mąż był zadowolony, że z elektryką się uporał, ja sobie wymyśliłam, że chciałabym stolik a nad nim lampe.Więc mam :)
Kiedy Mąż ciężko pracował nad doprowadzeniem kuchni do jako takiego stanu ja ciężko pracowałam nad wyborem wyposażenia.
Pierw długo wybierałam model mebli
Jak już model wybrałam
Kombinowałam z ustawieniem mebli rodzajem szafek, wersją kolorystyczną, rodzajem okuć i dodatkami.
A później to już bułka z masłem dobór kolorów na ścianę i oczywiście marki farby.
Zajęło mi to 2 dni, dalej nie jestem pewna swoich wyborów, ale już nic nie mogę zrobić, bo meble zostały zamowione a farby kupione.
Czekamy też na kafle na ścianę, powinny być w pon po południu.
środa, 5 sierpnia 2015
postępy prac
W między czasie, jak mnie tu nie było wybieraliśmy łóżko do sypialni, troszkę na spontanie, ładne było, promocja była :)
Czekaliśmy na nie nie całe 2 tygodnie, mimo że mówiono nam , iż okres oczekiwania to 3 tygodnie więc miło na weekend nas zaskoczyli i dali nam zajęcie na weekend.
Przemili panowie z transportu wnieśli nam łóżko na 4 piętro mimo panującego upału :)
W sobotę po pracy Pan Mąż zabrał się za składanie łoża.. troszkę mu to trwało, aż zastał nas taki oto piękny widok za oknem
Ale efekt jest piorunujący.
Łóżko bardzo mi się podoba, a materac jest bardzo wygodny, kiedy Mąż składał łóżko , a ja testowałam materac:)
Póki co sypialnia tak jak wygląda, tak wygląda i nie będzie za dużo zmieniane ani dodawane, troszkę się zakopałam, bo robię bardzo dużo na raz rzeczy i chyba nie uda mi się nic dokończyć ..
Czekaliśmy na nie nie całe 2 tygodnie, mimo że mówiono nam , iż okres oczekiwania to 3 tygodnie więc miło na weekend nas zaskoczyli i dali nam zajęcie na weekend.
Przemili panowie z transportu wnieśli nam łóżko na 4 piętro mimo panującego upału :)
W sobotę po pracy Pan Mąż zabrał się za składanie łoża.. troszkę mu to trwało, aż zastał nas taki oto piękny widok za oknem
Ale efekt jest piorunujący.
Łóżko bardzo mi się podoba, a materac jest bardzo wygodny, kiedy Mąż składał łóżko , a ja testowałam materac:)
Póki co sypialnia tak jak wygląda, tak wygląda i nie będzie za dużo zmieniane ani dodawane, troszkę się zakopałam, bo robię bardzo dużo na raz rzeczy i chyba nie uda mi się nic dokończyć ..
Wróciłam
Jak ten czas szybko płynie..
Nie byłam świadoma, że od ostatniego posta minęło tyle CZASU...!
W tym czasie niby nic się nie działo i dużo się działo.
Co było kiedy mnie nie było hym...
Głównym powodem mojej nie obecności był na początku lipca "mały" wypadek mojego psa.
Zerwane więzadła, skręcona rzepka.. operacja , kilka zabiegów i walka organizmu z implantami więzadeł zaowocowały codziennymi wizytami w lecznicy, kroplówkami, zastrzykami i nie przespanymi nocami. Teraz po miesiącu od pierwszej operacji już jesteśmy na dobrej drodze i powoli widać pożądane efekty.
W między czasie uzbierała mi się kolejka książek do czytania, a biblioteka nękała upomnieniami za przetrzymanie, więc po pracy zasiadałam do czytania .
W tym roku wyjątkowo dużo było owoców i mnie jakoś naszło na przetwarzanie :)
Uwielbiamy czereśnie i truskawki , więc praca przy nich była samą przyjemnością.
W między czasie trochę zadziało się na mieszkaniu, ale to opiszę w następnym poście jak dogrzebie się zdjęć .
Nie byłam świadoma, że od ostatniego posta minęło tyle CZASU...!
W tym czasie niby nic się nie działo i dużo się działo.
Co było kiedy mnie nie było hym...
Głównym powodem mojej nie obecności był na początku lipca "mały" wypadek mojego psa.
Zerwane więzadła, skręcona rzepka.. operacja , kilka zabiegów i walka organizmu z implantami więzadeł zaowocowały codziennymi wizytami w lecznicy, kroplówkami, zastrzykami i nie przespanymi nocami. Teraz po miesiącu od pierwszej operacji już jesteśmy na dobrej drodze i powoli widać pożądane efekty.
W między czasie uzbierała mi się kolejka książek do czytania, a biblioteka nękała upomnieniami za przetrzymanie, więc po pracy zasiadałam do czytania .
W tym roku wyjątkowo dużo było owoców i mnie jakoś naszło na przetwarzanie :)
Uwielbiamy czereśnie i truskawki , więc praca przy nich była samą przyjemnością.
W między czasie trochę zadziało się na mieszkaniu, ale to opiszę w następnym poście jak dogrzebie się zdjęć .
czwartek, 18 czerwca 2015
Sypialnia
Troszkę się dzieje, powolutku, powolutku do przodu idziemy.
Ostatnimi czasy skupiliśmy się na sypialni.
Wejście do sypialni wygląda tak:
Jak widać, prace w salonie również ruszyły:)
Na ścianach dwa rodzaje tapet, tapeta ze wzorem i gładka szara , która ma na sobie drobny srebrny brokat.
Na podłodze są panele z "fugą" .
Niestety zapomniałam zrobić zdjęcie karnisza, który rzuca piękną tęczę na ściany, gdy świeci słońce.
Już pierwsze kryształki w sypialni są :)
Grzejnik będzie ściągany i malowany, ale musimy czekać na zgodę wspólnoty, gdyż póki co trwa sezon grzewczy i nie mamy zgody na spuszczenie wody .
Plan na weekend to sprzątanie pobojowiska i dokończenie salonu :)
Ostatnimi czasy skupiliśmy się na sypialni.
Wejście do sypialni wygląda tak:
Jak widać, prace w salonie również ruszyły:)
Na ścianach dwa rodzaje tapet, tapeta ze wzorem i gładka szara , która ma na sobie drobny srebrny brokat.
Na podłodze są panele z "fugą" .
Niestety zapomniałam zrobić zdjęcie karnisza, który rzuca piękną tęczę na ściany, gdy świeci słońce.
Już pierwsze kryształki w sypialni są :)
Grzejnik będzie ściągany i malowany, ale musimy czekać na zgodę wspólnoty, gdyż póki co trwa sezon grzewczy i nie mamy zgody na spuszczenie wody .
Plan na weekend to sprzątanie pobojowiska i dokończenie salonu :)
czwartek, 4 czerwca 2015
Sypialnia
W maju trochę odpoczeliśmy od remontu.
W czerwcu za to praca zaczęła iść pełną parą,
mam nadzieję, że długi weekend nas nie rozleniwi:)
Dziś będzie o sypialni.
W niej dzieje się aktualnie najwięcej.
Jak kupowaliśmy mieszkanie wyglądała ona tak :
Aktualnie wygląda tak :
Na ścianach są tapety. Jedna ściana ma tapete ze wzorem, reszta ścian jest w jednolitym kolorze, szarym z drobinkami brokatu. Efekt jest świetny gdy świeci słońce, niestety nie udało mi się zrobić zdjęcia z tym efektem.
Mam nadzieję, że wkrótce uda nam się zakończyć remont sypialni i pochwalę się efektem ostatecznym. :)
W czerwcu za to praca zaczęła iść pełną parą,
mam nadzieję, że długi weekend nas nie rozleniwi:)
Dziś będzie o sypialni.
W niej dzieje się aktualnie najwięcej.
Jak kupowaliśmy mieszkanie wyglądała ona tak :
Aktualnie wygląda tak :
Na ścianach są tapety. Jedna ściana ma tapete ze wzorem, reszta ścian jest w jednolitym kolorze, szarym z drobinkami brokatu. Efekt jest świetny gdy świeci słońce, niestety nie udało mi się zrobić zdjęcia z tym efektem.
Mam nadzieję, że wkrótce uda nam się zakończyć remont sypialni i pochwalę się efektem ostatecznym. :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



























































