piątek, 7 września 2018

Podsumowanie Lipca i Sierpnia

Zdecydowałam się na podsumowanie tych dwóch miesięcy razem, ponieważ to co się działo  nie było warte dwóch osobnych wpisów. Ostatnio wszystko krąży nam wokół szpitali i chorób.


Na początku lipca mieliśmy z Synkiem wizytę kontrolną u okulisty.
Na szczęście okazało się, że na najbliższe pół roku mamy spokój.
Oczka się rozwinęły prawidłowo jak na swój wiek , nie ma co się martwić i teraz kontrola za pół
roku. Ufff  chodź jedno nam odeszło.


Mieliśmy również pierwsze szczepienie. Wiem , wiem, szczepienia to temat kontrowersyjny. 
My podjęliśmy taka decyzję . Szczepienie u nas to też był mały kłopotek. Pierw czekaliśmy , aż syn osiągnie wagę 4kg , później okazało się, ze waga jest, ale syn jest świeżo po pobycie w szpitalu i antybiotykoterapii więc znów trzeba było chwilę odczekać, a potem kolejne skierowanie do szpitala, i decyzja lekarza kierującego - szczepcie się . 
Szczepienie przeszliśmy średnio, ale przeżyliśmy :)

Staraliśmy się z Mężem każdą chwilę wspólną spędzać w sposób miły i przyjemny. 



Lato lubię nie tylko za pogodę, możliwość spędzania całych dni po za domem, ale również za kwiaty.
Od kilku lat kocham słoneczniki więc musiały znaleźć się i w tym roku w moim wazonie.


W połowie lipca Mąż ma urodziny. Tradycyjnie spędziliśmy je w tym samym gronie.  Było miło , dużo śmiechu aż do łez. Mam nadzieję, że na przyszły rok uda mi się przygotować to, co gdzieś tam krąży mi po głowie od pewnego czasu. 


Mój Mąż robi przepyszne drinki i kawy. 


W drugiej połowie lipca trafiliśmy do szpitala. Tym razem Akademia Medyczna w Gdańsku.
W tym samym czasie w szpitalu po raz drugi wylądował Teść a chwilę później i teściowa.
Panie Pielęgniarki w szpitalu były fantastyczne. Miały super podejście do maluchów oraz rodziców i jak widać miały też super humor. 



Sala była malutka, ale klimatyzowana i bardzo dobrze wyposażona. Na szczęście większość czasu spędziliśmy w sali sami , co mega ułatwia pobyt..


 
Po dwóch tygodniach nas wypisano i mieliśmy nadzieję, że już więcej do szpitala nie wrócimy. Na tę chwilę już o tym nie myślę, nadzieja wygasa a realia mówią "nastaw się na to". Oby nie. 



Ze szpitala wyszliśmy już w sierpniu. 
Po wszystkim co się działo potrzebowałam chwilowego resetu. 
Umówiłam się z koleżanką na babskie wyjście.  Koleżanka ma córeczkę starszą od Damiana o kilka dni , razem leżałyśmy w szpitalu więc jesteśmy obie mniej więcej na tym samym etapie rozwojowym naszych szkrabów i obie potrzebujemy takich wyjść. 


Było testowanie drinków , było dobre jedzenie, ploty , śmiechy... i to co najważniejsze , była chwila relaksu. 


Zdecydowanie musimy takie wyjścia powtarzać. Wraca się do domu z zupełnie inną energią. 


Sierpień to fajny miesiąc dla mnie , ponieważ w sierpniu braliśmy ślub. Każdy rok , każda rocznica przypomina mi to wydarzenie i od razu cieplej robi się na sercu. W tym roku minęło już 6 lat.
Wierzyć się nie chce , że to już tyle czasu. 
W tym roku rocznicę świętowaliśmy w domu, ale wreszcie w trójkę ! :)


Mając nadzieję, że sytuacja się już unormowała postanowiliśmy zorganizować chrzciny.
Niestety już kilka dni po ustaleniu daty okazało się, że Matka Chrzestna uległa poważnej kontuzji nogi, a nasz termin koliduje z jej zajęciami, ale jakoś udało się wszystko  wyprowadzić na prostą.
Tak nasz Skrzacik rozwoził swoje zaproszenia. 


Mamy nadzieję, że wrzesień będzie bardziej pozytywnym miesiącem.


środa, 29 sierpnia 2018

MAM BABY

Jak co miesiąc robiłam zamówienie z apteki Gemini, co prawda po za witaminami, lekarstwami i mlekiem dla Małego nie było w niej w sumie nic ciekawego, po za butelką dla małego.
Pomyślałam, że może napiszę kilka słów o butelkach i smoczkach jakich używamy.
Ja jako mama dziecka, które niestety  musi być karmione mm wiem ile nerwów kosztuje dobranie odpowiednich butelek dla dziecka. 

 Tak wyglądało moje ostatnie zamówienie
.



 Teraz tak może troszkę od początku. Mój maluch już w szpitalu musiał korzystać z butelki, oczywiście nikt mi nie powiedział jaka butelka jest dobra i na co trzeba zwrócić uwagę.
Całkiem zielona w tym temacie poprosiłam Męża żeby przywiózł mi butelkę, którą dostałam na szkole rodzenia z Philipsa.
Jak jedna z lekarek tą butelkę zobaczyła to strasznie mnie opierdzieliła, ale tym samym nie powiedziała co innego mam kupić. Pomogła mi jedna położna polecając firmę MAM.

Nasz aktualny zestaw z firmy MAM wygląda następująco.


Mały bardzo się przyzwyczaił do kształtu smoczka jaki ma firma MAM i mimo prób nie da rady go przestawić na inny.
Zestaw mógłby wydawać się ogromny, ale zaraz wytłumaczę jak to u nas wygląda to przekonacie się ze wcale tego tak dużo nie ma. 

Aktualnie mamy zestaw 3 butelek. Musieliśmy kupić większą bo Maluszek zaczyna jeść co raz więcej.  To nasz ostatni zakup. Butelka Easy Activ o pojemności 260 ml. Jest to taka "zwykła" butelka, nie żadna anti- colic. Koszt takiej butelki to ok 30 zł ja właśnie zamawiam zawsze z Geminni. 
Małemu pasuje kształt smoczka i samej butelki, już ją stara się sam trzymać a butelka jest lekka i łatwa w trzymaniu. 
Z mojej obserwacji : smoczek jest miękki, ma malutki otwór przez co dziecko się nie krztusi , butelkę przez jej kształt trzyma się łatwo również mi i ułatwia on jej czyszczenie. 

Ta butelka w zestawie miała smoczek 2 średni przepływ. To istotne żeby dobierać przepływ smoczka do umiejętności picia naszego dziecka, dzięki temu niwelujemy kolki, ulewanie, czkawkę i inne nie fajne rzeczy :)




Tak wygląda zestaw naszych butelek. 
Niebieska mała i szara buteleczka są to butelki z serii Anti- Colic.
Butelka ta ma podwójne dno, można je odkręcić , znajduje się tam dziurkowana guma.
Dno to ma funkcję odpowietrzania, dzięki temu dziecko łyka mniej powietrza, pod czas karmienia jak się dobrze wsłuchamy to słychać to powietrze. 
W zestawie do tych butelek był smoczek 1 - wolny przepływ. 
Z małej butelki niebieskiej już nie korzystamy, została oddana Babci w razie czego, a szara butelka służy nam od początku do dopajania wodą lub herbatką.



Używając butelki istotne jest to, aby po każdym użyciu bardzo dokładnie je myć, a jeśli mamy taką  możliwość to sterylizować.
Należy również pamiętać, ze butelek plastikowych nie należy zalewać wrzątkiem.
Jeżeli butelka od środka jest już porysowana, plastik jest uszkodzony, powinniśmy przestać korzystać z tej butelki. Ponieważ nie da się takiej butelki dobrze umyć. 
Smoczki w butelkach należy wymieniać z kilku powodów :
- uszkodzenie smoczka, dlatego istotne jest przy każdym myciu przeglądanie smoczka, dzieci które mają ząbki mogą smoczek uszkodzić, ale nie tylko one,
 - dobierać przepływ smoczka do umiejętności picia dziecka , oraz dobierać smoczek do produktu które dziecko pije, jeśli zmieniamy mleko na kaszkę potrzebujemy już smoczka nadającego się do podawania przez nie produktu bardziej gęstego,
- i ostatni dla mnie ważny powód o którym się nie mówi, ja staram sie tego trzymać, zmiana smoczka co około 2 miesiące ze względów higienicznych. Swoją opinię na ten temat opieram na opinii dentystów i pielęgniarek położnych.

Kolekcja smoczków.
Aktualnie w użyciu mamy 4 smoczki, jeden czeka już w zapasie i jeden został schowany u Babci na czarną godzinę.


 Smoczek widoczny powyżej z księżycem oraz ten zapakowany fabrycznie są to MAM Night ,  smoczki nocne.
Używamy ich tylko do spania. Mają ciut inny kształt i co dla mnie super wygodne - świecą w ciemności.
Smoczki mam są tak zaprojektowane , że ich tarczki nie podrażniają skóry maluszka w koło ust.

U nas w domu panuje zasada, że w każdym pomieszczeniu jest smoczek. Póki co Synek śpi z nami w sypialni, więc w jego łóżeczku zawsze czeka na niego smoczek nocny, przy przewijaku w jego pokoju leży drugi smoczek, w razie awantury w trakcie przebierania oraz kolejny smoczek ma swoje miejsce w salonie. Dodatkowo jeden smoczek jest zapakowany w pojemniczek w torbie od wózka w razie gdybyśmy zapomnieli smoczka z domu, lub gdyby smok gdzieś się zagubił. Co prawda bardzo sporadycznie używamy smoczków po za domem, ale lepiej mieć niż nie mieć :)
Smoczek , który mamy w torbie to zielona żabka.

Poniżej kilka zdjęć przedstawiających jak wyglądają smoczki MAM


Tutaj po lewej stronie jest smoczek "zwykły", a po prawej smoczek nocny.
Jak widać różni on się nieco kształtem od pozostałych smoczków.



W takim pojemniczku przechowuje smoczek w torbie od wózka.









Post pisany był z małym marudą na rękach więc jeśli jest totalnie pomieszany i ciężki do zrozumienia to najmocniej przepraszam.
Pozdrawiamy Marudnie :)

sobota, 25 sierpnia 2018

Łupy z Biedronki

Czasami zdarza się tak , że pod wybranymi sklepami Biedronka ustawiane są namioty z produktami wyprzedażowymi.
Ostatnio taki namiot był pod "moją" Biedronką. Nie było za dużo dla mnie ciekawych rzeczy a i ceny też, nie były jakieś super.
Wybrałam sobie dwie rzeczy

blender
kiedyś taki miałam, ale całkiem nie dawno coś się w nim zepsuło. Ten kosztował 46 zł.
Zestaw zawiera : rozdrabniacz z pojemnikiem, duży dzbanek, blender z nasadką rozdrabniającą ze stali nierdzewnej oraz końcówkę ubijającą . Blender posiada opcję turbo.






kosz składany sylikonowy

Kosz składany sylikonowy, bardzo lekki , łatwy do złożenia i rozłożenia , w moich ulubionych kolorach.
Kosztował 26 zł więc szału z ceną nie było.





 




I tutaj coś z aktualnej promocji /; pędzle do makijażu. Pojedynczo kosztowały 10 zł, przy zakupie dwóch 8 zł.  Chciałam kupić jeszcze zestaw pędzli do oczu ale niestety nie udało mi się już załapać.
Używałam ich dopiero raz i póki co bardzo mi pasują. 
Udało mi się dostać pędzel do różu i pędzel do pudru. 








Pozdrawiam 

czwartek, 23 sierpnia 2018

Rossmann promocja 2+2

Aktualnie trwa w Rossmanie promocja 2+2 na balsamy do ciała , maseczki do twarzy , odżywki do włosów i paznokci.
Tym razem az sama się dziwię bo bardzo skromne zakupy poczyniłam.

Do koszyka wpadło :
- maseczka Selfie Projekt oczyszczająca maseczka peel- off, słynna maseczka z brokatem idzie na prezent
- Bielenda Magic Bronze, samoopalająca mgiełka 2 w1 ciało + twarz, słyszałam dobre opinie , spróbuję
- Isana krem do ciała z pantenolem i masłem shea, lubię te balsamy z Isana , spróbuję i te wersje jest to edycja limitowana,
- Gliss kur ekspresowa odżywka regeneracyjna , tak jak wspominałam lubię te odżywki , używam ich sporadycznie kiedy mam problem z rozczesaniem włosów po myciu.

poniedziałek, 20 sierpnia 2018

Porządki w toaletce

Jak już nie raz tutaj wspominała, moja toaletka to po prostu szuflada w komodzie.
W tej szufladzie po za kosmetykami jest również biżuteria. 
Nie wiem czy tylko ja tak mam, czy z tego typu miejscami tak już jest, ze ile bym się nie starała, nie układała i przeorganizowywała przestrzeń zawsze, ale to zawsze po kilku dniach znów jest sajgon.
Tak więc tym razem kupiłam sobie organizery do szuflady. 
Organizery chyba miesiąc temu były w ofercie Netto.

Dostępnych było kilka wzorów, ja nie wzięłam wszystkich jakie były dostępne.
Wybierając je myślałam, że wzięłam za dużo, stojąc przy kasie, zastanawiałam się, czy nie cofnąć się po jeszcze kilka. W domu okazało się, że jest ich idealnie tyle ile potrzebowałam.


W ten pojemniczek włożyłam zapas maseczek do twarzy, rąk , stóp oraz próbki.


Jeżeli chodzi o ceny nie mam pojęcia ile kosztowały. Cena była od.. w zależności od modelu.
Organizery na zdjęciu poniżej były zapakowane po 3 szt w komplecie.


W tych małych pojemniczkach trzymam pomadki, błyszczyki, perfumetki ( w tym pojemniczku , który na zdjęciu całej szuflady jest jeszcze pusty).


Pojemniczki są w ładnym szarym kolorze, z dość grubego i mocnego plastiku. Łatwo się je przemywa, już zdążyła mi się rozlać jakaś pomadka czy błyszczyk i usunięcie tego nie sprawiało najmniejszego kłopotu.


Ten pojemnik służy mi do przechowywania różnycj produktów np spray na komary, spray do opalania, krem do rąk (zapasowy) wszystko to, co przydaje się pod ręką, ale nie musi stać na wierzchu.


W tych pojemniczkach trzymam w jednym lakiery, odżywki i olejki do paznokci oraz pilnik, który aktualnie używam, ułatwia mi to zebranie rzeczy potrzebnych do manicure, biorę z szuflady jeden pojemnik i wszystko mam pod ręką.
w drugim takim pojemniczku trzymam perfumy swoje oraz męża których aktualnie nie używamy, czekają na swoją kolej.
Te które używamy trzymamy w łazience pod ręką.


Po reorganizacji toaletka wygląda tak:

Prawa strona szuflady to kosmetyki, lewa biżuteria.
Do przechowywania biżuterii użyłam pojemniczków, które wcześniej pomagały mi  w organizacji przestrzeni z kosmetykami.


Pomimo dwóch tygodni od porządków ciągle panuje w niej ład.


Jestem zadowolona z tego jak teraz wygląda moja "toaletka" jak widać jest jeszcze miejsce , można zawsze coś dołożyć. 
Kosmetyki pierwszego użytku czyli tusz do rzęs, puder, fluid trzymam w łazience bo tam maluję się na co dzień. 

Teraz jak patrzę na ilość swoich lakierów na tym zdjęciu już wiem co będę robiła przy najbliższej wolnej chwili - przegląd lakierów :) 

Pozdrawiam 

piątek, 17 sierpnia 2018

Akcja reanimacja - włosy 2

Pierwszy post na temat włosów po ciąży powstał jakiś czas temu i można go przeczytać tutaj .
Cofam to co napisałam, ze nie można wyłysieć. Można, można. Ja jestem tego najlepszym przykładem.
W przygotowaniu mam post, w którym chcę pokazać jak bardzo zmieniła się ilość moich włosów na głowie po ciąży.
Póki co wytrwale walczę o to, żeby jakoś reanimować moje włosy i pobudzić je do rośnięcia.
Aktualnie od 15 sierpnia to są kosmetyki i wspomagacze jakie używam.







Działanie od środka, czyli Biotebal.
Używałam już kiedyś, byłam zadowolona z efektu więc sięgnęłam po nie ponownie.





Odżywka ekspresowa do włosów BIOVAX
Odżywka jest dedykowana do włosów słabych i wypadających.
W składzie ma Sok z Aloesu, Biotynę oraz Olejek z Jojoba.
Według producenta ma to zapewnić nam 7 korzyści
- wzmocnienie i wygładzenie
- termoochronna pod czas stylizacji
- nawilżenie i miękkość
- ułatwienie rozczesywania
- połysk
- ograniczenie elektryzowania się
- podatność na układanie

Odżywkę wystarczy nałożyć na 60 sekund po każdym myciu.
Przetestuję zobaczę, dam znać.


Szampon Pharmaceris
Szampon ma hamować przedwczesne i okresowe wypadanie włosów zarówno u kobiet jak i mężczyzn. Jest to specjalistyczny szampon , który ma za zadanie stymulować wzrost włosów , pobudzać ich odrastanie i ich zagęszczanie.
Szampon do kupienia w aptece za ok 30 zł. Poleciła mi go znajoma, u niej zadziałał więc i ja spróbuję.
WSKAZANIA : Szampon opracowany jest dla osób z problemem nasilonego okresowego i przedwczesnego wypadania włosów. pomaga zwalczyć łysienie o podłożu genetyczno-hormonalnym oraz spowodowanym czynnikami środowiskowymi. Skutecznie zapobiega wypadaniu włosów wynikających z przyjmowania leków, stresu, przemęczenia, osłabienia organizmu oraz po ciąży.

SPOSÓB UŻYCIA : Szampon stosować każdorazowo w codziennym zabiegu mycia włosów min 3 razy w tygodniu. Nanieść szampon na wilgotne włosy oraz skórę głowy . Delikatnie masować 2-3 minuty a następnie spłukać wodą. Szampon może być stosowany w sposób ciągły.

Użyłam szamponu już pierwszy raz wczoraj. Zobaczymy jakie będą efekty .


Kolejna buteleczka wcierki z bursztynem.
Wydaje mi się , że działa.



Ampułki,m koncentrat przeciw wypadaniu włosów dla kobiet i mężczyzn.
Dla mnie to nowość, zauważyłam w Biedronce , kosztowały w granicach 20 zł . Żałuję, że było tylko jedno opakowanie.
Produkt ten według producenta ma :
- hamować wypadanie włosów
- wyraźnie wzmocnić włosy
- zwiększyć grubość włosów
- zwiększyć objętość włosów

Produkt przeznaczony jest dla włosów zniszczonych, osłabionych potrzebujących wzmocnienia i regeneracji.
SPOSÓB UŻYCIA :  Zawartość ampułki wmasować w suchą lub delikatnie osuszoną skórę glowy. Nie spłukiwać. Stosować codziennie przez okres minimum 4 tygodni.
Optymalny rezultat ma dać 3  miesięczna kuracja . Dla potrzymania efektu producent radzi kurację wzmacniającą wiosną i jesienią.


 Tak wyglądają ampułki, są dość duże aplikacja jest łatwa dzięki "dziubkowi" który znajduje się w zestawie , nakłada się go na ampułkę, aplikuje produkt po czym "dziubek" myjemy i pozostawiamy do kolejnej aplikacji.


Jedwabna kuracja, jest to odżywka regenerująca bez spłukiwania.
Produkt ma za zadanie :
- nadać świetlisty połysk
- sprawić , że włosy będą odżywione i sprężyste
- przywrócić włosom suchym i matowym, miękkość i blask.

Sposób użycia: nałożyć na dłoń dużą kroplę produktu i wetrzeć w mokre lub wilgotne włosy.

Już kiedyś miałam ten jedwab, z tego co pamiętam był całkiem fajny. Ja używałam go zarówno na mokre jak i suche włosy. Lubię go za aplikator, pojemność i cenę.
Za 50 ml zapłaciłam ok 6-8 zł w Biedronce.


Szampon do włosów, zwykły szampon który ma za zadanie myć i nic więcej.
Jest na wykończeniu więc szukam czegoś nowego.



Tak na ten miesiąc wyglądać będzie moja pielęgnacja włosów. O efektach mam nadzieję, ze będę mogła niebawem napisać .